Asalprinting
Biznes

Druk 3D vs Odlewy – gdzie leży granica opłacalności?

Autor Adam Saliński, Szef produkcji·18 listopada 2024·6 min czytania

Wielu zarządców małych elektrowni wodnych w Polsce staje przed dylematem, gdy pęknie rzadka część zamienna z lat 90. Wybór między tradycyjnym odlewem a drukiem 3D z polimerów przemysłowych to nie tylko kwestia technologii, ale przede wszystkim matematyki i czasu przestoju turbiny.

Koszt formy kontra koszt pliku

Przy tradycyjnym odlewie największym obciążeniem finansowym jest wykonanie modelu i formy odlewniczej. W październiku 2024 roku koszt przygotowania oprzyrządowania dla jednego typu obudowy łożyska w lokalnej odlewni wynosił średnio 4200 PLN netto. Jeśli potrzebujesz tylko 2 lub 3 sztuk, cena jednostkowa staje się absurdalna. W Asalprinting przygotowanie modelu cyfrowego CAD na podstawie uszkodzonego elementu zajmuje nam zazwyczaj od 4 do 7 godzin pracy projektanta, co przy obecnych stawkach zamyka się w kwocie 850-1400 PLN. To jednorazowy koszt, który nie rośnie wraz z liczbą detali.

Druk 3D eliminuje etap fizycznej formy, co pozwala nam na start produkcji niemal od ręki. W przypadku turbin Kaplana, gdzie uszczelnienia wału mają specyficzne przekroje, druk z materiału PET-G z domieszką włókna węglowego pozwala uzyskać odporność zbliżoną do niektórych stopów aluminium. Przykładowo, dla klienta z okolic Myszkowa wykonaliśmy 4 takie pierścienie w 3 dni robocze. Cała operacja, od pomiaru suwmiarką na miejscu u klienta do wysyłki kurierem z ul. Moniuszki, trwała dokładnie 112 godzin. W odlewni sam czas oczekiwania na wolny termin na formierni wynosił wtedy 5 tygodni.

Przy małych seriach do 12 sztuk, koszt przygotowania formy odlewniczej zjada cały zysk z tańszego materiału.
Koszt formy kontra koszt pliku

Przypadek uszczelnienia turbiny Kaplana

Analizując konkretne zlecenie z maja 2024 roku dla małej elektrowni wodnej o mocy 140 kW, porównaliśmy koszty regeneracji węzła uszczelniającego. Oryginalna część z brązu była niedostępna u producenta od 2012 roku. Wykonanie odlewu z obróbką skrawaniem wyceniono na 6100 PLN z terminem 6 tygodni. My zaproponowaliśmy wydruk z przemysłowego poliamidu PA12 CF. Koszt wyniósł 1870 PLN netto za gotowy element, który nie wymagał już dalszego przetaczania na tokarce. Różnica w cenie wyniosła 4230 PLN na korzyść druku 3D.

Warto jednak pamiętać o trwałości. Polimery, nawet te wzmacniane, mają inną charakterystykę cieplną niż metal. W tym konkretnym przypadku turbina pracuje w wodzie o temperaturze nieprzekraczającej 22 stopni Celsjusza, więc PA12 CF radzi sobie doskonale. Sprawdzamy każdą ścieżkę druku pod kątem naprężeń wewnętrznych, aby uniknąć rozwarstwienia przy gwałtownych zmianach ciśnienia wody. Po 6 miesiącach pracy u klienta, podczas przeglądu w listopadzie 2024, zużycie elementu wyniosło zaledwie 0,12 mm na średnicy, co jest wynikiem lepszym niż zakładaliśmy.

Kiedy odlew wygrywa z drukiem?

Szczerze mówiąc, druk 3D nie jest lekiem na wszystko i czasem sami odsyłamy klientów do zaprzyjaźnionych zakładów obróbki skrawaniem. Granica opłacalności przesuwa się drastycznie, gdy zamówienie przekracza 47 sztuk identycznego detalu. Przy takiej skali koszt formy rozkłada się na tyle jednostek, że tradycyjne metody stają się tańsze o około 15-20% w porównaniu do pracy naszych drukarek. Druk 3D to technologia liniowa – każda kolejna sztuka kosztuje tyle samo czasu i materiału, podczas gdy w odlewnictwie każda kolejna sztuka jest coraz tańsza.

Drugim czynnikiem są warunki pracy. Jeśli element ma pracować w temperaturze stałej powyżej 145 stopni Celsjusza lub w bezpośrednim kontakcie z agresywną chemią czyszczącą o wysokim pH, polimery mogą zawieść. Bez zbędnych ozdobników: tam, gdzie liczy się czysta masa i bezwładność cieplna, metalowe odlewy pozostają bezkonkurencyjne. W Asalprinting doradzamy uczciwie – jeśli widzimy, że wydrukowana część wytrzyma tylko 3 miesiące zamiast 3 lat, po prostu nie podejmujemy się zlecenia. Części gotowe do pracy w trudnych warunkach muszą być dobrane do problemu, a nie do technologii, którą akurat mamy pod ręką.

Uczciwie mówimy 'nie', gdy wiemy, że polimer nie wytrzyma temperatury pracy powyżej 145 stopni.
Kiedy odlew wygrywa z drukiem?

Czas to pieniądz w energetyce OZE

Dla właściciela elektrowni wodnej każdy dzień postoju to konkretna strata w produkcji prądu. W marcu 2024 roku jedna z turbin w województwie śląskim stanęła z powodu awarii kosza ochronnego łożyska. Straty z niewyprodukowanej energii oszacowano na 315 PLN dziennie. Czas oczekiwania na odlew wynosił 28 dni (strat 8820 PLN). My dostarczyliśmy część w 48 godzin za kwotę 920 PLN. Nawet jeśli taki wydruk wytrzymałby tylko rok (choć wytrzyma znacznie dłużej), to oszczędność na samym czasie przestoju pokrywa koszt dziesięciu takich wydruków.

Konkretne materiały na konkretne problemy – to nasza zasada. Przy małych komponentach, takich jak łopatki kierownicze małych turbin testowych czy obudowy czujników poziomu wody, druk 3D pozwala na błyskawiczne iteracje. Możemy wydrukować prototyp w 5 godzin, sprawdzić pasowanie na obiekcie w Częstochowie lub okolicach i tego samego dnia puścić finalną produkcję. W tradycyjnym procesie każda poprawka błędu w formie to kolejne 2000 PLN i dwa tygodnie czekania. U nas to po prostu zmiana w pliku i 3,2 godziny pracy maszyny więcej.

Informacje prawne

Informacje na stronie służą wyłącznie celom poglądowym i nie są profesjonalną poradą inżynieryjną.

Asalprinting · ul. Moniuszki 5, 42-217 Częstochowa, Polska · NIP: 5732948104 · KRS: 0000481029 · REGON: 151948203 · Kapitał zakładowy: 60 000 PLN

+48 34 324 18 46 · tech@asalprinting.com