Clearances / Specializations
Doświadczenie z warsztatu, a nie zza biurka
Adam pracuje w branży mechanicznej od 12 lat. Zanim w 2017 roku dołączył do Asalprinting, naprawiał przekładnie w zakładach w okolicy Częstochowy. W naszym zespole odpowiada za to, żeby projekty z komputera zamieniały się w solidne części. Nie rzuca pustymi słowami. Jeśli mówi, że element wytrzyma nacisk, to znaczy, że sprawdził to na modelu. Części gotowe do pracy w trudnych warunkach to dla niego standard, a nie tylko hasło.
W hali przy ul. Moniuszki Adam zarządza pracą 7 drukarek przemysłowych. Każde zlecenie zaczyna od analizy starej, zniszczonej części turbiny czy pompy. Często okazuje się, że fabryczne komponenty miały błędy konstrukcyjne, które doprowadziły do awarii. Adam nanosi poprawki w 4-6 godzin i przygotowuje pierwszy prototyp do testów. Sprawdzamy każdą ścieżkę druku, by uniknąć rozwarstwienia materiału pod wpływem silnego wiatru czy wilgoci.
W swojej pracy stawia na konkretne materiały na konkretne problemy. Dla małych elektrowni wodnych najczęściej dobiera polimery odporne na ścieranie przez piasek i kamienie. W turbinach wiatrowych stawia na stabilność UV i odporność na niskie temperatury. Bez zbędnych ozdobników tłumaczy klientom, dlaczego dany materiał będzie lepszy od wtryskiwanego oryginału. Bywa, że odradza druk, jeśli uzna, że element lepiej wykonać metodą tradycyjną – szczerość stawia wyżej niż szybką sprzedaż.
Dla Adama liczy się precyzja do 0.15 mm. Każdy gotowy wydruk przechodzi przez jego ręce i kontrolę suwmiarką. Jeśli zauważy błąd na 34. warstwie, który może osłabić konstrukcję, zleca proces od nowa. W zeszłym roku osobiście dopilnował produkcji 156 różnych komponentów dla inwestorów OZE z regionu. P.S. Po godzinach Adam serwisuje własną małą instalację fotowoltaiczną, więc problemy użytkowników zna z własnego podwórka.